Kolejny odcinek foto-relacji z Londynu. Weekend okazał się być względnie pogodny więc można było spokojnie włóczyć się po różnych dziwnych miejscach. Zaczęliśmy od stacji Kings Cross, na której powinien znajdować się peron 9 i 3/4, z którego odjeżdżał Hogwart Express. Spodziewałem się zobaczyć coś a'la to.
Zamiast tego zastałem to:
Tytułem wyjaśnienia: to nie ja skopałem montaż w PSie. To tak ślicznie przyklejona fototapeta.... cóż, rozczarowanie.
Nieszczególnie zrażeni tym, ze peron 9 i 3/4 okazał się być lekką wtopą, udaliśmy się do Hyde Parku, w którym znajduje się słynny Speakers' Corner. Przybyłem, zobaczyłem, ufociłem.
Podobnie zrobiłem na Picadilly Circus:
,
i na Trafalgar Square:
Niedziela okazała się znacznie przyjaźniejsza pogodowo i dzięki koledze Wojtkowi, pojechaliśmy do Windsoru.
Okazało się, że jest tam nie tylko zamek ale też zupełnie niepraktyczne coś, które dało prawie efekt fish-eye.
Znaleźliśmy również całkiem interesujący detal:
Na koniec wizyty w Windsorze, na parkingu znaleźliśmy tak oto okaz:
Całkiem przyjemny dzień dlatego też pełen chęci i zapału udałem się w poniedziałek do pracy. Jak w każdy poniedziałek, ma się rozumieć :-)










Brak komentarzy:
Prześlij komentarz